Licencja jest przypisana do jednego komputera.
Okna bota są po polsku, angielsku, hiszpańsku i portugalsku — wybierasz w ustawieniach, gra zostaje w swoim języku. Nic nie działa „samo z siebie" — wszystko, co bot robi, ustawiasz ty. Ale jak ustawisz raz, działa godzinami.

Przechodzisz trasę raz, bot ją zapamiętuje i chodzi nią w kółko. Schody, drabiny, drzwi — zaznaczasz jednym kliknięciem podczas nagrywania.

Wybierasz potwory, ustawiasz klawisze ataku i zasięg — bot sam wybiera cel, bije i przechodzi do następnego.

Ustawiasz, przy ilu procentach HP i many bot ma się leczyć — czarem albo miksturą. Leczenie zawsze wchodzi pierwsze, przed atakiem i wszystkim innym.

Wpisujesz klawisz buffa i co ile sekund ma być rzucany — bot pilnuje czasu za ciebie. Osiem slotów, więc starczy na wszystkie czary wzmacniające.

Lista przedmiotów chronionych. Gdy bot zlootuje coś z listy, przenosi to do głównego plecaka zamiast oddać sprzedawcy — reszta łupu idzie na sprzedaż jak zwykle.

Bot pilnuje gry w tle i piszczy, gdy dzieje się coś, co wymaga człowieka. Ty zaznaczasz, na co ma reagować.

Każdy profil ma własne trasy, progi, buffy i listę zapasów. Przełączasz postać — przełączasz profil, bez przeklikiwania ustawień.
Bez rejestracji, bez formularzy. Dołączasz do grupy, odbierasz klucz, wpisujesz go w launcherze. Tam też kupujesz pełną licencję.
Dołącz do jednej z dwóch grup i napisz na czacie „Chcę klucz" — w ciągu kilku godzin ktoś się do ciebie odezwie.